Kolejna wyprawa do lasu z dziewczętami z Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii w Piasecznie — i znowu wydarzyło się coś więcej niż „tylko” spacer. Był las, było ognisko, były kiełbaski, a tym razem także gorąca zupa z kociołka, która smakowała jak nagroda za trudy marszu.
Po drodze zatrzymaliśmy się w Runowie, w Centrum Ogrodniczym Grąbczewskich — miejscu, które istnieje od 90 lat i które dziś tworzy zespół trzydziestu osób. Tam dziewczęta usłyszały coś ważnego: nie tylko o roślinach, ale o życiu. Że warto mieć dobre nastawienie. Że warto dawać od siebie, nawet jeśli nie dostaje się nic od razu w zamian. Że to, co robimy, wraca — czasem później, ale wraca. Że praca może mieć sens, może być dobra dla ludzi i dobra dla planety.
Dziękujemy rodzinie Grąbczewskich za czas i za tę rozmowę.






