Być może były to pierwsze takie zajęcia w Polsce. Osadzeni z Aresztu Śledczego w Warszawie-Służewcu wzięli udział w warsztatach z edukacji cyfrowej — przy komputerze podłączonym do żywego internetu.
Dla części uczestników było to przypomnienie, dla części wyjaśnienie tego, co zmieniło się przez ostatnie lata. Byli jednak i tacy, dla których to pierwszy kontakt nie tylko z mediami społecznościowymi czy internetem, ale w ogóle z komputerem.
Losy ludzi układają się różnie i czasem przychodzi zapłacić za popełnione błędy. W interesie społecznym leży jednak to, żeby osoby odbywające karę nie stawały się cyfrowo wykluczone. Dla wielu z nich świat technologii zatrzymał się w dniu rozpoczęcia odbywania kary — a wychodzą do rzeczywistości, w której bez podstawowych umiejętności cyfrowych trudno załatwić sprawę w urzędzie, znaleźć pracę czy utrzymać kontakt z bliskimi.
Na Zachodzie takie programy są coraz powszechniejsze. Stoi za nimi prosta zasada: człowiekowi pozbawionemu wolności nie trzeba zabierać niczego więcej, żeby doświadczył kary.
Zajęcia zrealizowaliśmy we współpracy z Aresztem Śledczym w Warszawie-Służewcu oraz Okręgowym Inspektoratem Służby Więziennej w Warszawie. Będziemy je kontynuować.